W jaki sposób bronić się w czasie napaści?

Gdy nadchodzi zima, robi się coraz ciemniej i często wychodzimy i wracamy do domu, gdy świat spowity jest wieczornym mrokiem. Noc to odwieczny towarzysz osób o złych zamiarach. Przekonał się o tym każdy, kto miał kiedyś okazję wracać późno do domu i – niestety – został napadnięty. Część z nas jest przygotowana na taką ewentualność, o ile na tego typu niespodziewane przygody można być przygotowanym. To, co można zrobić na pewno to zabezpieczyć się.

Najprostszym sposobem zabezpieczenia się przed agresją ze strony innych nie jest zapisanie się na sztuki walki, choć to także można zrobić, by poprawić swoją kondycję oraz pewność siebie. Jeśli jednak nie jesteś fanem sztuk walki, albo brzydzisz się przemocą, wtedy dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w gaz pieprzowy.

Gazy pieprzowe to najłatwiej dostępna i prosta forma samoobrony. Rynek w tej kwestii dostarcza nam masę produktów, z których możemy dosłownie przebierać godzinami. Jaki gaz najlepiej wybrać? To kwestia dyskusyjna. Zależy to bowiem od przeznaczenia. Na rynku dostępne są różne rodzaje gazów. Gazy w chmurze, w pianie, w żelu, w strumieniu. Każdy z nich jest odrobinę inny.

Czy każdy na pewno jest skuteczny. Na co trzeba uważać?

Gazy pieprzowe w chmurze czy w stożku, określane po angielsku oznaczeniami „cone” („stożek”) czy „fog” („mgła) to gazy o największej sile rażenia. Dobrze sprawdzają się, gdy napastników jest więcej. Jednak są też najbardziej podatne na działanie wiatru. Jeśli skierujemy gaz pod wiatr, możemy paść ofiarą tak zwanej chmury zwrotnej, co może spowodować, że obezwładnimy się sami i damy napastnikom świetne pole do popisu. Przy tym gazie trzeba uważać najbardziej. Najchętniej stosują go służby mundurowe i agencje ochrony, ze względu na częsta kooperację z tłumem.

Gazy pieprzowe w strumieniu, żelu czy pianie to kategoria, którą można omawiać razem. Różnice między nimi nie są aż tak znaczne. Najmniej podatną na warunki atmosferyczne formą jest piana. Te trzy kategorie gazów charakteryzują się tym, że używając ich trzeba wycelować w twarz napastnika.

Przy obronie za pomocą gazu pieprzowego należy pamiętać, że nie obezwładnia on napastnika na wieczność, więc gdy już uda nam się unieszkodliwić zagrożenie, najlepiej od razu zadzwonić po policję lub wziąć nogi za pas. Gazy pieprzowe różnych producentów mają różny czas dekontaminacji, czyli czasu dezaktywacji. Gaz dobrej firmy powinien jednak unieszkodliwić agresora na około pół godziny, co daje nam czas na reakcję.

Warto zwrócić uwagę czy gaz, który planujemy zakupić, jest wyposażony w barwnik ultrafioletowy. Składnik ten jest pomocny w sytuacji, gdy napastnika ujmie policja i wtedy jest w stanie pod światłem ultrafioletowym wykryć ten barwnik. To już dostateczny dowód, że złapany został potraktowany gazem pieprzowym.

Jak obchodzić się pojemnikiem na co dzień? Można go bez problemu nosić w kieszeni, gdyż większość dobrych gazów jest szczelna. Warto jednak pamiętać, żeby po każdym trzymaniu pojemnika z gazem umyć ręce, aby potem przypadkiem trąc własne oko, nie uszkodliwić się samodzielnie.

Pamiętaj, że nawet najlepsze narzędzie obronne nie będzie Ci wstanie pomóc, jeśli nie będziesz wiedzieć w jaki sposób skutecznie się nim posługiwać. Dlatego, jeśli już zamierzasz kupić gaz to kup od razu dwie sztuki. Jedną wykorzystaj na ćwiczenia w terenie. Nie ćwicz jednak na ludziach i zwierzętach, oraz zapewnij sobie osobę, która w razie problemów mogłaby Ci pomóc w przypadku samouszkodzenia.

Musisz wiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Nie w każdym kraju dozwolone jest posiadanie tego typu narzędzi do samoobrony. Zanim wybierzesz się w nocną przechadzkę po zagranicznym mieście, sprawdź czy nie będziesz mieć z tego powodu dodatkowych problemów zamiast poczucia bezpieczeństwa.